Dziś w Rzeszowie spotkam się z kierownictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – mówił Sebastian Gajewski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. – To będzie dobra okazja, aby podsumować najważniejsze zmiany, które przeprowadziliśmy w tej kadencji. Będziemy też rozmawiać o planach na przyszły rok. Jeśli chodzi o rentę wdowią, robimy kolejny krok do  przodu.

Dodał, że od nowego roku druga część świadczenia wzrośnie z 15 do 25 procent.

Wiceminister wspomniał także o innej wdrożonej reformie – zasiłku pogrzebowego.

Po 11 latach obowiązywania kwoty 4 tys. zł podnieśliśmy ją do 7 tys. zł, wprowadziliśmy waloryzację zasiłku pogrzebowego i dodatkowe, specjalne świadczenia związane z pożegnaniem osoby bliskiej, jak np. świadczenie na transport ciała osoby bliskiej z zagranicy – przedstawiał podczas briefingu prasowego.  

Mówił też o kolejnym dużym zadaniu realizowanym przez ZUS.

Poradziliśmy sobie wreszcie z pokrzywdzeniem emerytów czerwcowych. Przypomnę, że jeżeli ktoś w latach 2009-2019 przechodził na emeryturę w czerwcu, to ta była niższa nawet o kilkaset złotych niż, jeśliby przeszedł na emeryturę w innym miesiącu, nawet wcześniej. Choć dla wszystkich jasne jest, że im dłużej pracujemy, tym emerytura powinna być wyższa.

Podliczył, że przez pierwsze 3 miesiące tego roku ponad 200 tys. emerytów i emerytek otrzymało zwiększenie swojej emerytury średnio prawie o 200 zł.  

Ostatnie lata to też ważne zmiany, jeżeli chodzi o politykę rodzinną – zaznaczył wspominając nowy program Aktywny Rodzic oferujący trzy rodzaje świadczeń dla najmłodszych dzieci: Aktywni rodzice w pracy, Aktywnie w żłobku oraz Aktywnie w domu. – Tym programem chcemy pomagać rodzicom łączyć aktywność zawodową z pełnieniem roli rodzica. Młodzi ludzie chcą mieć dzieci, ale jednocześnie chcą być aktywni zawodowo. Nie chcą wypadać z rynku pracy.

Zwrócił uwagę, że Aktywnie w żłobku jako segment Aktywnego rodzica jest najbardziej popularnym komponentem.

Dzięki Aktywnemu Rodzicowi realny ciężar, który ponoszą rodzice za opiekę nad dzieckiem do lat 3 w żłobku spadł z kilkuset złotych do kilkudziesięciu – kontynuował. – Opiekę żłobkową trzeba rozwijać. Stąd program Aktywny Maluch, dzięki któremu finansujemy tworzenie nowych miejsc w żłobkach oraz ich utrzymanie.

Odniósł się do zmian w zakresie pracy.  

8 lipca wchodzi w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Chcemy uczynić z PIP urząd na miarę trzeciego dziesięciolecia XXI wieku. Stąd wiele zmian związanych z uproszczeniem procedur, elektronizacją, cyfryzacją. Ale najważniejsza jest jedna sprawa: zaczynamy aktywnie walczyć ze śmieciówkami. W Polsce 1,5 mln ludzi jest zatrudnionych na umowach śmieciowych.

Podał, że 70 procent Polek i Polaków uważa, że w Polsce nadużywa się umów śmieciowych do zatrudniania ludzi.

60 procent uważa, że Inspekcja Pracy powinna mieć efektywne narzędzie do tego, by zamienić fałszywą śmieciówkę na uczciwy etat. Od 8 lipca okręgowi inspektorzy pracy będą mogli to uczynić. To milowy krok w myśleniu o rynku pracy.

Mówił także o planach odnośnie do zasiłku opiekuńczego na dziecko.

Zdarza się w życiu tak, że dzieci ciężko zachorują np. na choroby onkologiczne, genetyczne, czy też stają się ofiarami urazów. Wtedy opieka do 14, 30 czy 60 dni to dla rodzica za mało.

Bywa, że rodzice rezygnują w tej sytuacji z pracy, aby zająć się dzieckiem.

Musimy zmienić przepisy tak, aby istniała możliwość przedłużenia tego okresu zasiłku opiekuńczego w przypadku rodziców dzieci ciężko chorych.  Jesteśmy 20. gospodarką świata i każdy z nas potrzebuje tego, żeby państwo podawało mu rękę w  trudnej sytuacji. Dlatego zmiany w zasiłku opiekuńczym chcemy wprowadzić jeszcze w tej kadencji.

Fot. Agnieszka Skała/PUW Rzeszów